Śmierdząca sprawa

 

W dniu 8 kwietnia 2013 odbyła się Komisja Gospodarki i Rozwoju Miasta w Jaworze. I nic w tym dziwnego, bo przecież Komisje odbywają się co miesiąc. Jednak na tą Komisje poszłam, ponieważ uzyskałam informacje, że coś się niedobrego dzieje w naszym mieście i że sprawa dotyczy rewitalizacji Parku Miejskiego, no i że właśnie na tej Komisji ma być to poruszane. O samej Komisji i jej przebiegu może nie będę pisała, bo to właściwie jest temat na odrębny artykuł. Napiszę tylko w skrócie, że szkoda wydawać pieniądze na kabarety, lepiej przyjść na Komisję i mamy to samo, tylko za darmo.

 

Ale wracam do sprawy, bo według mojej oceny, sprawa jest naprawdę bardzo ważna.

Otóż tak jak pisałam nie miałam wiedzy o co dokładnie chodzi, ale to lepiej, bo mogłam całej sprawie przyglądać się właściwie z boku, bez wyciągania na tym etapie wniosków i w miarę obiektywnie.

W wielkim skrócie:

Mieszkaniec Jawora Pan Stanisław H. zwrócił się na piśmie do Burmistrza Miasta Jawora z informacją o błędach i brakach w projekcie remontu parku w Jaworze. Jak wynika z pisma Pan Stanisław jest przygotowany merytorycznie i praktycznie, aby na ten temat się wypowiadać. Mówiąc po prostu zna się na projektowaniu, projektach i na wykonawstwie. Bardzo dokładnie opisał podstawowe braki w dokumentacji technicznej projektu oraz błędy dotyczące stawu w Parku Miejskim.

Sprawa ciągnie się od 27 lutego 2013 roku, kiedy to Pan Stanisław H. chciał przedstawić nurtujące go obawy na Sesji  Rady Miejskiej, ale zabrakło dla niego czasu …

Chętnie opiszę całą sprawę dokładniej oraz upublicznię te dokumenty, muszę tylko zapytać Pana Stanisława o zgodę. Sprawa wprawdzie jest publiczna i dotyczy wydawania publicznych pieniędzy, jednak to Pan Stanisław zwrócił uwagę na braki i błędy w projekcie, jak wygląda - słuszne, więc tak wypada. A może da się namówić na wywiad?

Cała sprawa wygląda dziwnie i mam wrażenie, że osobom władnym zależy na ukręceniu jej lub przynajmniej na odwleczeniu jej w czasie. 
Przykład? Proszę bardzo. 
Na Komisji podniesiono, że miał być obecny Pan Projektant, aby wyjaśnić zaistniałe wątpliwości. Wnioskowali o to Panowie Radni. Jak powiedział Pan Radny Andrzej Kobes wniosek taki powinien być zaprotokołowany w czasie ostatniej Komisji. Ucieszyłam się bardzo, no bo mamy jakiś punkt zaczepienia - pomyslałam. Ale niestety, na stronie jaworskiego bipu nie podaje się do publicznej wiadomości protokołów z Komisji, a napewno nie z bieżącej kadencji.. Dlaczego? Mogę tylko podejrzewać, ale w kolejnych artykułach spróbuję to wyjaśnić. A więc Radni podnieśli, że były ustalenia, że miał być Pan Projektant, a ponieważ nie ma go pytają dlaczego?? Na to Przewodniczący Komisji Pan Tadeusz Żmuda odpowiedział, że „ustalenia ustaleniami”, ale został złożony wniosek do Burmistrza, aby oddelegował osoby kompetentne na Komisję celem złożenia wyjaśnień Radnym. Więc na Komisji pojawili się Panowie:  Pan Wiesław Wojnarowicz – Naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta i Pan Marek Maciejczak – pracownik Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta, jak się okazało później również Inspektor Nadzoru nad remontem parku miejskiego w Jaworze. Obydwaj panowie są pracownikami Urzędu Miejskiego w Jaworze, czyli podlegli służbowo Panu Burmistrzowi. A Pana Projektanta nie było. I teraz zastanawiam się czy według oceny Pana Burmistrza nie był on osobą wystarczająco kompetentną czy może nie ma nic do powiedzenia lub może nie może nic powiedzieć? 

Kolejne pytanie Radnego A. Kobesa dotyczyło projektu, o który członkowie Komisji, jak twierdzą, prosili wielokrotnie. No wydaje się to logiczne – jeśli chcemy wyjaśniać coś z projektantem, należy najpierw zapoznać się z projektem i ze stanem faktycznym. I tu stwierdzenie Pana Przewodniczącego T. Żmudy było jednoznaczne, jak Pan Radny Kobes potrzebuje projekt, to niech sobie pójdzie i weźmie (??!!) 

W końcu Pan Stanisław H. został dopuszczony do głosu. Pan Stanisław przygotował się na spotkanie. Miał opracowane dokumenty, przygotowaną prezentację multimedialną, jednak nie na wiele to się zdało, gdyż nie można się było do tego odnieść, bo nie było PROJEKTU i PANA PROJEKTANTA. (!!!)

Reasumując „sprawa jest śmierdząca”. Tak zresztą, ujął to Pan Stanisław, czym bardzo oburzył się Pan Przewodniczący Komisji  T. Żmuda, do tego stopnia, że kazał to ująć w protokole (chętnie sprawdzę czy jest to zapisane).

Jednak wszystko, co dzieje się w tej sprawie, przynajmniej na razie tak właśnie wygląda.

Na pewno w czasie Komisji został złożony wniosek przez Radnego A. Kobesa:

 „Wnoszę, aby na przyszłość inspektorem nadzoru budowlanego była osoba z zewnątrz, nie związana ze służbami Burmistrza”. Wniosek przegłosowało ZA – 6 radnych, PRZECIW -  nie było, 1 radny się wstrzymał.

Jaki będzie efekt tego wniosku? Czas pokaże. My na pewno będziemy to śledzić.

W najbliższym czasie opublikujemy rozwinięcie tej sprawy, a w przyszłym tygodniu, 15 kwietnia, ma być kolejna Komisja – na pewno zdam relację.

Zapewne odezwą się głosy o co tu w ogóle chodzi? 

Ano chodzi o to, że w naszym mieście dzieją się rzeczy niedobre. I jeśli ktoś ma na tyle obywatelskiej odwagi, aby się temu sprzeciwić i głośno powiedzieć swoje zastrzeżenia lub jak w tym przypadku Pan Stanisław H. swoje uwagi napisać do Burmistrza, sprawa jest umniejszana i wyciszana, a nawet ośmieszana.

Czyżby obywatele i mieszkańcy Jawora byli ważni i potrzebni tylko przed i w czasie wyborów???

Ciekawa jestem Waszych opinii na ten temat. Piszcie na e mail:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. z tematem "rewitalizacja parku w Jaworze". 

 

 

Moto Szuflada

Reklamy google